Dyscyplina to wolność
Wiele osób, gdy usłyszy słowo „dyscyplina” to od razu czuję dyskomfort. Kojarzy się to z czymś nudnym, powtarzalnym, trudnym i męczącym. Wydaje się, że utrzymanie dyscypliny to rzecz niewygodna i nieprzyjemna. Dzisiaj każdy goni za szybką gratyfikacją. Dziś każdy chcę wszystko na już, „na zaraz”. Mało kto jest cierpliwy, mało kto wie, że cierpliwość popłaca.
A tymczasem, paradoksalnie to dyscyplina czyni Cię wolnym. Dzięki niej możesz każdego dnia wykonywać działania, które sprawią, że będziesz całe życie silny, umięśniony, szczupły czy po prostu sprawny. Zachowując dyscyplinę utrzymujesz kontrolę nad sobą, nad swoim życiem.
Świat i zdarzenia w życiu są chaotyczne. Nigdy nie wiesz czego się spodziewać, ale dobrze jest zachować sprawczość nad tym, na czym się ma kontrolę. Czyli nad sobą, swoim ciałem i nawykami, które kształtują to jak będzie wyglądać Twoje życie w przyszłości. Wolisz krótkotrwałą przyjemność i pogrążanie się w „słodkim” chaosie czy długofalową dumę, satysfakcję ze swojego wizerunku oraz co najważniejsze długotrwałe zdrowie i sprawność
Ja wiem, że dziś jesteś młody i wydaje Ci się, że Ciebie to nie spotka, ale prawda jest taka, że spotka. Oczywiście, jeżeli nie zabezpieczysz się codziennymi nawykami, które wzmocnią Twoje ciało i charakter.
Dyscyplina to wolność, ponieważ w chwilach, gdy wybierasz siebie i swoją przyszłość – to jest prawdziwa wolność! Więzieniem jest życie w ciągłej reakcji na zewnętrzne bodźce i pozwalanie na to, żeby być jak liść na wietrze. Pozwalanie na to, aby hałas z zewnątrz i nieoczekiwanie zdarzenia kierowały Tobą i układały Twój dzień.
Zastanów się co będzie dla Ciebie lepsze. Chwilowa przyjemność czy odroczony,ale długotrwały sukces i duma bycia sobą?

